Z siostrą zawsze dogadywałam sie bardzo dobrze. To ona mi pomagała w trudnych chwilach. Miałam z nią lepszy kontakt niż z mamą. Można powiedzieć, że ona mi ją zastępowała. Ona też dowiedziała się, że się tnę. Moja siostra zareagowała o wiele inaczej. Zaczęła mnie przytulać, a potem spokojnie zapytała o powód. Powiedziała, że będzie mnie sprawdzać. Dlatego między innymi ograniczyłam to do jednej kreski w kilku miejscach. Zawsze mogłam się "nie chcący" zranić. Ostatnio coś się zepsuło. Przestałyśmy szczerze rozmawiać. O niczym mi nie mówi, a ja nie chcę jej zadręczać swoimi kłopotami. Nie chcę żeby miała ich więcej. Niestety oddalamy się od siebie. Ona nie długo wyjedzie na studia i wszystko się jeszcze bardziej spiepszy. Nie chcę jej stracić. Potrzebuję jej. Tak cholernie jej potrzebuję!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz