Jutro mam dyskotekę szkolną. W sumie, to nie bardzo mam humor żeby tam iść. Nie chce widzieć jak się całują, jak on ją przytula w wolnym tańcu, jak trzymają się za ręce i chodzą tak po całej szkole. Nie chcę tego widzieć, bo wtedy uświadamiam sobie, że on nigdy tak ze mną nie robił. Udawał, że mnie nie zna, a ja jak głupia w to brnełam. Teraz wiem, że to ona jest na poważnie, a ja byłam tylko zabawką.
♥Muzyka♥
środa, 25 listopada 2015
niedziela, 22 listopada 2015
Ostatnio miałam wywiadówkę. Jak to zawsze było narzekanie rodziców. Następnego dnia, gdy wychodziłam do szkoły. Moja mama zaczęła krzyczeć, że jestem beznadziejna i do niczego się nie nadaję. Zabolało. Chciałam udawać silną więc zaczęłam krzyczeć i wybiegłam z domu. Nie macie pojęcia jak to jest wejść do szkoły z podpuchniętymi oczami. Wszyscy sie na mnie patrzyli, a ja po cichu płakałam wchodząc do szatni. Nikt nie zapytał co mi się stało...
wtorek, 17 listopada 2015
Najgorszy jest ten ból. Gdy widzisz go z inną osobą. Gdy to nie ty go trzymasz za rękę, to nie ty go całujesz, przytulasz, pocieszasz w trudnych chwilach. Musisz się do tego przyzwyczaić. On już nie jest twój. Zamień smutek i cierpienie w obojętność. Wiem, to nie jest łatwe. To bardzo trudne, ale pomoże, zaufaj mi. Ja sama staram się zapomnieć, ale niestety widzę go codziennie w szkole. To jest najgorsza choroba. Tęsknota.
niedziela, 8 listopada 2015
Pamiętam jeszcze jak byłam kiedyś. Zawsze miałam dla kogoś czas, a w moim charakterze nie było ani odrobiny chamstwa. Nie wierzyłam w miłość, mimo, iż byłam do kogoś bardzo przywiązana. Zawsze miałam czas dla każdego, gdy miał problem, zawsze byłam tą osobą, która mówi "będzie dobrze" i szczerze w to wierzyłam. Nie piłam, nie paliłam, nie ćpałam, nawet nie myślałam o tym, żeby zacząć. Chciałam być inna niż wszyscy, nie stosując się do żadnego wzorca. Chciałam wygrać życie. Jednak okazało to się zbyt trudne. Wszystko, dosłownie WSZYSTKO się zmieniło.
sobota, 7 listopada 2015
Kłóciłam się dzisiaj z siostrą :
Ja : Gdy miałam problemy to ty nie miałaś dla mnie czasu!
Siostra: Teraz mam.
Ja: Teraz to ja je już rozwiązałam.
Siostra: W jaki sposób. Poprzez kilka kresek?
To mnie cholernie zabolało. Miałam ochotę wyjść z tego domu i pieprznąć wszystko. Do oczu napływały mi łzy. Ona nie wie jak się wtedy czułam. Ona śmiała się z tego co robiłam. Mi nie było do śmiechu. Ona chyba bierze mnie za jakąś psychopatkę, która robiła to dla przyjemności. Nikt nas nie rozumie, że wtedy czujemy ulgę. Zamiast brać narkotyki, palić czy upijać się do nieprzytomności, mi wolimy sprawić sobie ból fizyczny, aby uwolnić się od bólu psychicznego. Ten jest o wiele gorszy. Tak straszenie się pomyliłam co do niej. Myślałam, że ona będzie chciała mi pomóc, a w tym samym czasie jeszcze bardziej mnie rani. Jest mi tak źle. Czuję się jak obcy człowiek we własnym domu. Nie chcę tu już być.
czwartek, 5 listopada 2015
Relacje z siostrą
Z siostrą zawsze dogadywałam sie bardzo dobrze. To ona mi pomagała w trudnych chwilach. Miałam z nią lepszy kontakt niż z mamą. Można powiedzieć, że ona mi ją zastępowała. Ona też dowiedziała się, że się tnę. Moja siostra zareagowała o wiele inaczej. Zaczęła mnie przytulać, a potem spokojnie zapytała o powód. Powiedziała, że będzie mnie sprawdzać. Dlatego między innymi ograniczyłam to do jednej kreski w kilku miejscach. Zawsze mogłam się "nie chcący" zranić. Ostatnio coś się zepsuło. Przestałyśmy szczerze rozmawiać. O niczym mi nie mówi, a ja nie chcę jej zadręczać swoimi kłopotami. Nie chcę żeby miała ich więcej. Niestety oddalamy się od siebie. Ona nie długo wyjedzie na studia i wszystko się jeszcze bardziej spiepszy. Nie chcę jej stracić. Potrzebuję jej. Tak cholernie jej potrzebuję!
wtorek, 3 listopada 2015
poniedziałek, 2 listopada 2015
niedziela, 1 listopada 2015
Odrzucona
Zawsze bałam się co ludzie o mnie myślą. Miałam trudne dzieciństwo. Może dlatego tak szybko dorosłam. Nigdy nie dogadywałam się z rodzicami. W 3 klasie zamknęli moją szkołę, więc musiałam pożegnać swoich przyjaciół. Już nigdy ich nie zobaczyłam. Bałam się tego jak przyjmą mnie w nowej szkole. I miałam rację. Stałam się pośmieliskiem. Byłam poniżana przez osoby w mojej klasie. Znalazłam tam też przyjaciółki. Mój pierwszy chłopak powiedział mi, że jestem grubą suka i zawsze się ze mnie wyśmiewał. Zaczęłam się przez to ciąć i o mało co nie popadłam w anoreksję. Teraz jestem starsza i myślę sobie: " jeśli ktoś mnie przezywa to znaczy, to coś z nim jest nie tak, a nie ze mną". W końcu i tak wszyscy skończymy tak samo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







