♥Muzyka♥

czwartek, 5 listopada 2015

Relacje z siostrą

Z siostrą zawsze dogadywałam sie bardzo dobrze. To ona mi pomagała w trudnych chwilach. Miałam z nią lepszy kontakt niż z mamą. Można powiedzieć, że ona mi ją zastępowała. Ona też dowiedziała się, że się tnę. Moja siostra zareagowała o wiele inaczej. Zaczęła mnie przytulać, a potem spokojnie zapytała o powód. Powiedziała, że będzie mnie sprawdzać. Dlatego między innymi ograniczyłam to do jednej kreski w kilku miejscach.  Zawsze mogłam się "nie chcący" zranić. Ostatnio coś się zepsuło. Przestałyśmy szczerze rozmawiać. O niczym mi nie mówi, a ja nie chcę jej zadręczać swoimi kłopotami. Nie chcę żeby miała ich więcej. Niestety oddalamy się od siebie. Ona nie długo wyjedzie na studia i wszystko się jeszcze bardziej spiepszy. Nie chcę jej stracić. Potrzebuję jej. Tak cholernie jej potrzebuję!



wtorek, 3 listopada 2015



Jestem jeszcze zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Hej. Wszystko się wali. Za dużo myśli w glowie, tak bardzo chciałabym wrócić do tego co było kiedyś. Nie radzę sobie już. Potrzebuję pomocy i wsparcia. Ale z drugiej strony nie chcę nikomu tym głowy zawracać. Mam dość.



niedziela, 1 listopada 2015

Odrzucona

Zawsze bałam się co ludzie o mnie myślą. Miałam trudne dzieciństwo. Może dlatego tak szybko dorosłam. Nigdy nie dogadywałam się z rodzicami. W 3 klasie zamknęli moją szkołę, więc musiałam pożegnać swoich przyjaciół. Już nigdy ich nie zobaczyłam. Bałam się tego jak przyjmą mnie w nowej szkole. I miałam rację. Stałam się pośmieliskiem. Byłam poniżana przez osoby w mojej klasie. Znalazłam tam też przyjaciółki. Mój pierwszy chłopak powiedział mi, że jestem grubą suka i zawsze się ze mnie wyśmiewał. Zaczęłam się przez to ciąć i o mało co nie popadłam w anoreksję. Teraz jestem starsza i myślę sobie: " jeśli ktoś mnie przezywa to znaczy, to coś z nim jest nie tak, a nie ze mną". W końcu i tak wszyscy skończymy tak samo.





sobota, 31 października 2015


Dzisiaj siostra opowiedziała mi że jej kolega miał najlepszego przyjaciela. Został on potrącony przez samochód, zmarł z szpitalu. Miał tylko 22 lata. Pomyślałam, cholera on mial przed sobą całe życie. Ja mogę mieć tak samo, to tylko chwila. Kilka sekund. A może mnie już nie być. Zawsze bałam się stracić kogoś na kim mi strasznie zależy. Tak właśnie miała jego dziewczyna. Dzwoniła wczoraj do kolegi mojej siostry że jej chłopak nie odbiera. On już nie żył. Zmarł z w czwartek. Ona nie potrafi się z tym pogodzić. Oni musieli być na prawdę szczęśliwi. A ten idiota który prowadził to auto wszystko zepsuł. Zastanawiam się czy ktoś by tak za mną tęsknił jak ona za nim?

środa, 28 października 2015

Czy ktoś to czyta?

Witajcie. Nie wiem czy ktokolwiek jeszcze to czyta. Jeżeli tak to mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w pożądku. U mnie niestety nie. Znów jestem sama. Będąc z nim zrozumiałam co to jest prawdziwa miłość. Polega ona na zaufaniu. Ja bałam mu się powiedzieć,że się tnę. Jednak on sam to zobaczył. Nic wielkiego nie usłyszałam. Nawet bardzo się tym nie interesował. Przyszedł czas koloni. Pojechałam do Chorwacji i poznałam tam na prawdę niesamowitego chłopaka. Był w moim wieku. Miłosz. Potrafilam z nim rozmawiać godzinami. Łukasz nie pisał nie interesował się mną, mimo iż byłam w innym kraju. Przy Miłoszu poczułam to czego nigdy nie czułam. Byłam szczęśliwa. Niestety musiałam wracać do rzeczywistości. Wróciłam do Polski. Cholernie teskniłam za Miłoszem. Zawsze przypominają mi się jego słowa : "Przepraszam, ale ja mam dziewczynę i chcę być jej wierny. Na prawdę Cię lubię, ale nic do Ciebie nie czuję". I tak oto wszystko się spiepszyło. Nie mam już z Miłoszem kontaktu. Zerwałam z Łukaszem. Stwierdziłam, że to nie ma sensu. On nawet o mnie nie walczył. Następnego dnia widziałam go jak całował się inną. Zrozumiałam, że byłam tylko zabawką. Gdyby tego było mało matka dowiedziała się że się tnę. Niezła awantura była. Ona grzebała w moich rzeczach i znalazła żyletkę. Mam już wszystkich dosyć jak już coś się jebie to wszystko.

Strasznie się rozpisałam. Mam nadzieję że wam to nie przeszkadza? Jeżeli jeszcze ktoś to czyta to jest mi strasznie miło.  Chciałam wam powiedzieć co się działo podczas mojej nieobecności. Dziękuję wam za wszystko. Papa 😘

czwartek, 16 lipca 2015

Dziwne uczucie

Jestem z nim. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć. Często martwi się o mnie. Jest jednak ktoś, dzięki komu nie jestem szczęśliwa. Na początku sądziłam, że nim zapomniałam i tak było do niedawna. Przyśnił mi się. Miałam tam uśmiech na twarzy, ale to nie był uśmiech który codziennie mam. Nie, on był prawdziwy. Śmiałam się z nim. Czułam się bezpiecznie. Pocałował mnie i powiedział ,, Kocham Cię ". Wtedy się obudziłam. Myślałam o tym cały dzień. Nie mogę zostawić Łukasza dla takiego idioty który zniszczył mi życie, ale też nie potrafię o nim zapomnieć. Czuję, że moja miłość gaśnie. Nie czuje już tego samego gdy go przytulam. Nie potrafię z nim zerwać. Chyba się przyzwyczaiłam. To dziwnie brzmi, ale tak jest i nic z tym nie zrobię.