- Oczywiście. Mam go gdzieś. Teraz gdy go widzę jest tylko obojętność - uśmiechnęłam się sztucznie.
- Cieszę się, że już o nim zapomniałeś. On nie był dla Ciebie - odpowiedziała nie patrząc na mnie
To smutne, że nawet najlepsza przyjaciółka nie widzi co się ze mną dzieje. Nie widzi jak bardzo cierpię gdy na niego spojrzę. Oni nie potrafią dostrzec tego cierpienia w moich oczach. Nie zauważają tego, słyszą tylko słowa, wypowiadane łamliwym głodem. Najwyraźniej jestem dobrą aktorką. Potrzebuję tylko jednego zdania: " Wiem, nadal go kochasz". Chyba nigdy tego nie usłyszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz