Dzisiaj mieliśmy wigilię klasową. Zawsze myślałam, że on boi mi się spojrzeć w oczy, bo w jego oczach ujrzę miłość do mnie, ale myliłam się. Dziś od ponad 3 miesięcy spojrzeliśmy sobie w oczy. To co w nich zobaczyłam, a może to czego z nich nie zobaczyłam zabolało. Nie widziałam w nich nic. Nie wyło z nich nienawiści, a co gorsza miłości. Nawet z obojętności bym się cieszyła. Jego oczy były bez wyrazu, nieobecne, puste. Pytanie co on widział w moich. Sama nie wiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz